poniedziałek, 28 listopada 2016

Tort piętrowy Minnie

W końcu nadszedł czas na stworzenie tortu dla mojej córeczki, rok tak szybko zleciał...
Tyle ciast i tortów wykonałam przez te zaledwie kilka miesięcy. Bo tak naprawdę miłość do pieczenia zawdzięczam Elwirce. To właśnie dzięki niej, odkryłam co tak naprawdę sprawia mi przyjemność w życiu. Człowiek bez hobby jest człowiekiem smutnym. 





Coca Cola

...a dla fanów Coca-Cola ciasto z subtelnym posmakiem coli :) 
Nie spodziewajcie się, że ciasto to będzie smakować intensywnie tymże napojem gazowanym.
Jest lekko wyczuwalne. Na całą blaszkę zużywa się łącznie ponad litr coli, więc posmak jest :)
Ciemne, kakaowe, dość ciężkie ciasto, na to wyłożony krem z chrupiącymi orzeszkami ziemnymi, ma on troszkę posmak ciasteczkowy, a to za sprawą pokruszonych na sypko herbatników. Całość dopełnia galaretka Coca-Cola. 
Oczywiście w cieście oraz kremie obecność bąbelków obowiązkowa!


Ciasto chałwowe

Długo mnie tutaj nie było, ale to ze względu na przygotowaniu roczku mojej córeczki :)
Dziś przedstawię Wam prawdziwą bombę kaloryczną,
Coś dla miłośników chałwy.
Biszkopt kakaowy z aksamitnym kremem karpatkowo-chałwowym :)
Rozpływa się w ustach!



sobota, 12 listopada 2016

środa, 2 listopada 2016

Ciasto dyniowo-pomarańczowe

Jesień, jesień, jesień... Trzeba wykorzystać owoce tej pory roku. Jednym z nich jest moja ukochana dynia! :)
Tym razem postanowiłam wykorzystać dynię do kremu. A raczej musu. Delikatny mus z pomarańczą. Idealnie ze sobą współgrają. Do tego puszysty biszkopt. Dla mnie jest to ciasto które kojarzy mi się z ciepłem świąt Bożego Narodzenia, i właśnie dlatego serdecznie polecam je na te święta. Przepis pochodzi z Kuchni Lidla, którego autorem jest Pan Paweł Małecki.







Leśny mech

To ciasto bardzo intryguje, a to ze względu na swój zielony kolor. Ciasto z dodatkiem szpinaku, i to całkiem sporej ilości, bez dodatku jakichkolwiek barwników. Góra ścięta i pokruszona na delikatnym kremie z bitej śmietany. Wyglądem przypomina mech i pewnie dlatego też nazywa się ono leśny mech. Pewnie wielu z Was zastanawia się czy nie czuć smaku szpinaku? Otóż nie czuć :) Naprawdę gorąco polecam. Serwując je gościom na stół jestem przekonana, że zrobi oszałamiające wrażenie. W oryginalnym przepisie należy posypać ciasto pestkami granatu, ja jednak posypałam zamrożoną latem czerwoną porzeczką, którą własnoręcznie zrywałam z ogródka :)